Jak uniknąć świątecznych pułapek na diecie?

0
23
views
choinka

Temat jak najbardziej na czasie, bo już za trzy dni słodkie nicnierobienie i objadanie się pysznościami z bożonarodzeniowego stołu:). I właśnie teraz pojawiają się w wielu głowach to dramatyczne pytania: „jak nie przytyć w święta?”, „czy mogę w ogóle jeść?”. Już spieszę z odpowiedziami.

Zrób to z głową

To odpowiedź właściwie na wszystkie pytanie związane z dzisiejszym tematem:). Po pierwsze musisz zluzować. Naprawdę nie ma sensu zastanawiać się nad każdym kęsem. Czy jeśli zjem jeszcze trochę bigosu, to już będzie za dużo kcal na dzień? Czy kapusta z grzybami to na pewno dobry pomysł na diecie? Itd. Zupełnie pozbawione jest to sensu.

Rozwiązania są w zasadzie trzy. Całkowicie unikasz tego co na świątecznym stole i trzymasz się swojej diety. Nie przejmujesz się tym:) ( tu dwie możliwości :starasz się zachować umiar w ilości jedzenia, albo traktujesz święta jak Cheat Day). Trzecie rozwiązanie to pewne modyfikacje w przepisach poszczególnych dań. Wybór należy do Ciebie:).

„X porad/tricków jak nie przytyć w święta”

Artykułów o takim lub podobnym tytule znajdziecie teraz mnóstwo. Prezentują one różny poziom i też rady, które się w nim znajdują nie zawsze się sprawdzą. Generalnie jednak ograniczają się one mniej więcej do tego, że trzeba sobie odmawiać, albo tak jak wspominałem modyfikować, albo w ogóle to jeść w kolejności.

Oczywiście część tych porad warto sobie zapamiętać. Jak chociażby to, że w tym czasie pijemy zdecydowanie zbyt dużo napojów gazowanych. A to sporo wcale nam do niczego niepotrzebnego w czasie świąt cukru. O tym, że dobrze będzie iść na spacer. Poruszać się trochę. Ale już porad w stylu „ćwicz w okresie świątecznym więcej”, unikamy. Święta są po to, żeby się lenić:)

Odchudzać zaczniesz się po nich. Takie noworoczne postanowienie. Wiesz jak się mówi. Nowy Rok – Nowa(y) Ja. Zmienisz dietę, zaczniesz się ruszać, a być może skorzystać ze wspomagania procesu odchudzania (na przykład z pomocy jednego z najpopularniejszych obecnie suplementów – Green Barley plus, więcej o nim na stronie producenta greenbarleyplus.pl i w mojej recenzji).

A na razie po prostu rozkoszuj się tym, że już niedługo święta:)

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on Twitter

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here