Tych diet unikaj – dieta kopenhaska

Diety odchudzające

Dzisiejszym tekstem rozpoczynam nową serię wpisów. Tytuł mówi sam za siebie;). Bez więc zbędnych opisów przechodzimy do diety kopenhaskiej – sposobu zrzucania kilogramów, którego lepiej unikać.

Dieta kopenhaska – co to jest?

To dieta, której popularność faluje. Co pewien czas pojawiają się osoby, które bardzo ją zachwalają. Jak to wiele kilogramów straciły przez trzynaście dni. Popularność rośnie, aż do serii informacji, dlaczego lepiej tego sposobu unikać. 13 dni – tyle dokładnie trwa ta dieta. Nie mniej, ani nie więcej. To dużo i mało.

Trzynaście dni wydaje się być okresem „do przeżycia”. Dwa tygodnie to niewiele. Kiedy jednak zobaczymy jadłospis i to jak restrykcyjnym zasadom on podlega, to ten czas zaczyna się „wydłużać”. Jednocześnie ta dieta nie może ulec wydłużeniu. Nie ma w tym nic dziwnego. Jeśli będzie trwała dłużej organizm może zacząć “świrować”.

Dieta kopenhaska oraz możliwe efekty

Jej nazwa sugeruje, że powstała w Danii. Do tego zwykle wymienia się pewną klinikę, która ma być za nią odpowiedzialna. To jednak nieprawda. Jadłospis w tej diecie zakłada niezwykle małą liczbę kalorii w ciągu dnia. Waha się ona między 500, a 900.

W ciągu tych 13 dni spożywasz trzy posiłki. Nie ma mowy o odstępstwach od przygotowanego menu. Listę dań, które można zjeść bez większych problemów znajdziecie w sieci. Jakie produkt można jeść? Jadłospis opiera się o chude mięso, jajka i warzywa. Na liście są też obecne owoce.

Czego nie można jeść? Pożegnajcie się z produktami zbożowymi, alkoholem i słodyczami. Nie brzmi źle? No to teraz niespodzianka. Każde, literalnie każde odstępstwo od jadłospisu traktowane jest jako przestępstwo i jednocześnie przerwanie diety. Dobra informacja jest to można, a nawet trzeba pić kawę. Pobudzą przemianę materii, a to tutaj potrzebne.

Na tej diecie trzeba pić kawę. To jedyna dobra informacja:)
Na tej diecie trzeba pić kawę. To jedyna dobra informacja:)

Jakby tego było mało, należy się trzymać ściśle godzin posiłków. Śniadanie między 8 a 9 rano. Obiad 12 do 14. Kolację można zjeść między 16 a 18.

Dieta kopenhaska – moja opinia

Jeżeli jesteś aktywną osobą (np. pracujesz fizycznie) to Twój organizm jej nie wytrzyma. Potrzebujesz zdecydowanie więcej kalorii do funkcjonowania. W pierwszych dniach diety licz się z poważnym osłabieniem (zawroty głowy to najmniejszy wymiar kary). Jeśli więc jesteś osobą chorowitą nie polecam.

W ciągu tych dwóch tygodni możesz stracić 7 kilogramów. Robi wrażenie, tylko że w tak krótkim czasie to niezdrowe. Po drugie nie dostarczasz do organizmu wielu ważnych składników. Po trzecie i chyba najważniejsze utrzymanie tak zdobytej wagi będzie bardzo trudne, żeby nie napisać „praktycznie niemożliwe”. Zdecydowanie lepiej wybrać jakiś mniej restrykcyjny sposób odchudzania. Wtedy jest szansa na uniknięcie nieprzyjemnego efektu jo-jo.

Sprawdzone sposoby na nadwagę

Czy można zrzucić te parę zbędnych kilogramów nie decydując się na często rygorystyczne jadłospisy? Z gatunku tych, które „nie ma takiej możliwości, żebym podołała”;). Spróbujemy odchudzić się bez diety.

1. Woda Twoim sprzymierzeńcem

Woda pomaga w odchudzaniu

Nie będę Cie tutaj zanudzał tym, że nie możemy bez niej funkcjonować, albo jaki procent naszego ciała stanowi. Skupię się na tym, dlaczego jest ona potrzebna w czasie odchudzania. Jest ona niezbędna dla procesu przemiany materii. Wspomaga usuwanie toksyn z organizmu. To jest ważne zwłaszcza na początku odchudzania. Wypicie szklanki wody przed posiłkiem spowoduje, że zjemy mniej. To również niezwykle przydatna sprawa. Ile tej wody dziennie? Liczby są różne. Myślę, że mniej więcej 2 litry dziennie powinno wystarczyć. Pamiętaj, że wodę dostarczasz do organizmu nie tylko ją pijąc.

2. Pamiętaj o błonniku

Nie przesadzaj z jego ilością w diecie (zwłaszcza, jeśli masz problemy z dolegliwościami żołądkowymi), ale bez niego się nie obędzie. Błonnik to składnik pożywienia, który nie jest trawiony przez nasz organizm. Dzielimy go na rozpuszczalny i nierozpuszczalny w wodzie. Kiedyś traktowano go jako wroga. Dzisiaj wiadomo, że ma pozytywny wpływ na tzw. zły cholesterol (czyli frakcje lipidowe). Obniża go. Przyczynia się do prawidłowego funkcjonowania flory bakteryjnej. Przyspiesza perystaltykę jelit. Jedz rośliny strączkowe, orzechy, brokuły, marchewkę, kalafiora, awokado i banany.

3. Nie sprawdzaj wagi codziennie

To chyba jedna z częściej powtarzanych kwestii. To naprawdę nic nie daje, a jedynie co osiągniesz to wzrost… poziomu frustracji. W ciągu dnia dochodzi do wahnięć wagi. Wynika to z kilku rzeczy (woda w organizmie, treść pokarmowa itd.). Po drugie – odchudzanie trwa dłużej niż te kilka dni. Załóż sobie cel. Po tygodniu sprawdź wagę. Po kolejnych siedmiu dniach po raz drugi. Po takim czasie będzie można cokolwiek mówić o efektach.

chili

4. Wspomagaj spalanie tkanki tłuszczowej

Na pewno warto umieścić w codziennym jadłospisie pewne produkty, które pomogą. To między innymi ostre przyprawy. Chociażby chili. Przyprawiaj potrawy cynamonem ( jeśli lubisz;) ) Oczywiście musisz uważać z ich ilością, zwłaszcza gdy masz słaby żołądek. Możesz do codziennej diety włączyć czerwoną herbatę, jajka i jogurt grecki. W pewien sposób Ci pomogą:)

CHCĘ POZNAĆ GREEN BARLEY PLUS – NAJLEPSZY SPALACZ TKANKI TŁUSZCZOWEJ!

5. Jedz powoli

To w zasadzie powinno być na początku. Nie spiesz się nigdzie. Nikt Ci tego jedzenia nie zabierze;). Dlaczego masz jeść wolno? Bo dzięki temu zjesz mniej. Organizm da Ci znać (a chwilę na to potrzebuje), że już więcej nie potrzebujesz. Dlatego zostanie ci trochę na talerzu, ale z korzyścią dla Ciebie;)

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on Twitter

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.