Czy decydować się na głodówkę?

3
160
views

Takie pytanie zadaje sobie wiele osób (być może również i Ty). Bez wątpienia głodówki stały się ostatnio niezwykle modne. Szczególnie początkiem wiosny robi się o nich „głośno”. Pytanie brzmi czy ta moda jest dla Twojego organizmu bezpieczna.

Zwolennicy głodówek mówią…

… o nich w samych pozytywach. Oczywiście wspominają o możliwych negatywnych skutkach przedłużającej się głodówki, ale przecież „to wszystko dla zdrowia”. Dlaczego powinniście się na nią zdecydować? Najczęściej powtarzanym argumentem „za” jest to, że dzięki głodówce można oczyścić organizm z toksyn. Te ostatnie mają siać spore spustoszenie. Dlaczego „mają” a nie „sieją”? Spotkacie z bardzo różnymi opiniami na ten temat. Łącznie z takimi, że mówienie o tym, iż toksyny robią nam coś złego, to bzdura.

Zostawmy je, a skupmy się na tym, dlaczego według zwolenników warto wybrać głodówkę. Dzięki niej możesz zrzucić zbędne kilogramy. Zasada zwykle jest dość prosta. Im dłużej trwa głodówka, tym więcej ich stracisz. Przynajmniej w teorii, ale o tym będę pisał za chwilę.

Bardzo często w kontekście zalet głodówek, ich zwolennicy wskazują, że mogą być one pomocne w przypadku leczenia i rehabilitacji niektórych problemów zdrowotnych. Zwykle wymienia się w tym wypadku nadciśnienie tętnicze, stany zapalne żołądka i trzustki.

Przeciwnicy głodówek wskazują na…

… duże problemy jakie mogą się w związku z nimi pojawić. Długie głodówki (to je zwykle wymienia się jako szkodliwe) to faktyczne zagrożenie dla organizmu. W zasadzie można napisać całkiem spory elaborat na temat ich negatywnych skutków, ale skupię się jedynie na tych ważnych tutaj dla nas.

Po pierwsze i najważniejsze utrata kilogramów dzięki głodówce jest niezwykle złudna, a przede wszystkim krótkotrwała. Owszem, jeśli przestaniecie jeść, to zauważycie pewne efekty. Organizm jednak – znajdując się w stanie zagrożenia z jego perspektywy – zaczyna spalać zapasy. Wizualnie będziecie chudsi, ale niekoniecznie pozbywacie się tkanki tłuszczowej. Do tego możecie być prawie pewni,  że kilogramy, których się pozbędzie, wrócą. I to ze zdwojoną siłą. Bo po głodówce rzucicie się na jedzenie. I to dosłownie;).

Odchudzanie przy pomocy głodówek, to spore ryzyko gorszego samopoczucia. Bardzo często w tym kontekście wymienia się zaburzenia równowagi elektrolitów do której taki sposób prowadzi. To będzie skutkować pewnymi objawami. W tej grupie są między innymi nudności, zaparcia, osłabienie mięśni i sztywność stawów. To utrudnia codzienne funkcjonowanie.

Głodówka to jednak przede wszystkim nieracjonalne odchudzanie. To najczęściej kończy się źle. Jeśli Wasz jadłospis nie będzie „zasobny” w pierwiastki i witaminy, to bardzo szybko to odczujecie. Sporo miejsca zajęłoby wymienienie wszystkich symptomów niedoboru poszczególnych składników.

W czasie kąpieli zaobserwujecie  negatywne skutki głodówki
W czasie kąpieli zaobserwujecie negatywne skutki głodówki

Głodówki w końcu mogą zaszkodzić urodzie. Im częściej się na nie decydujecie, tym większa szansa na to nadmierne wypadające włosy, zszarzałą skórę i łamiące się paznokcie. Tego chyba chcecie uniknąć?

A Wy jakie macie doświadczenia z głodówkami? Może w Waszym przypadku miały one pozytywne zakończenie;).

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on Twitter

3 KOMENTARZE

  1. Praktykowałem głodówki wielokrotnie (DZIŚ DZIESIĄTY DZIEŃ „NA WODZIE”)- podstawowa wada: WYMAGAJĄ WIEDZY (na szczęście tej w sieci nie brak). Wady wymieniane przez przeciwników: powrót wagi- tylko jeżeli, jak pisze Autor, „rzucicie się na jedzenie” (POCZYTAĆ: WYCHODZENIE Z GŁODÓWKI JEST WAŻNIEJSZE NIŻ ONA SAMA)
    PRZED należy opróżnić przewód pokarmowy, co- z niewiadomych przyczyn- przestawia organizm na nowy sposób „odżywiania”- drogi autorze: JAKIE ZAPARCIA W PUSTYCH KICHACH ?? Prawda, niestety, oprócz tłuszczów spalane są białka- ale głównie w pierwszych 4 dniach. Nadciśnienie znikło. Przedwczoraj przejechałem rowerem przeszło 70 (TAK: SIEDEMDZIESIĄT!) km głównie w terenie (znacznie ciężej)- co prawda nowicjuszem nie jestem, ale to mój najdłuższy dystans w tym roku. CZUJĘ SIĘ ŚWIETNIE- gdyby było inaczej- jako sybaryta- dawno bym zrezygnował. Pozdrawiam, zachęcam!

    • Miałem na myśli – w kontekście zaparć – sytuację po zakończeniu głodówki. I rzuceniu się na wspomniane jedzenie:).

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here