Jesienią też możesz się odchudzić

1
93
views

Najchętniej teraz zakopałabyś się pod kołdrą, tak aby przeczekać nie tylko jesienne miesiące, ale przede wszystkim zimę. Nic gorszego zrobić nie możesz. Oczywiście jeśli chcesz się obudzić wiosną ze sporą nadwyżką kilogramów.

Bo jesienią też można się odchudzić i być aktywnym. I wcale nie będzie specjalnie trudniej niż latem, gdy dostęp np. do świeżych, „prawdziwych” warzyw jest dużo większy. Wystarczy tak naprawdę chcieć. I pamiętać o paru sprawach.

Jesienią nie musisz przytyć

To pierwsza rzecz, którą wybij sobie z głowy. Ja wiem – ponuro i zimno za oknem, to i nic się nie chce. Znaczy poza jedzeniem. Oczywiście dużo, na bogato i raczej niezdrowo. No bo przecież trzeba, żeby zimno nie było. Bzdura. Czy raczej fajna wymówka. Po prostu się cieplej ubieraj. Nie musisz dokładać sobie tłuszczyku.

Problemem może być brak energii. Tak zwana jesienna depresja. Ale i ją da się pokonać. Zresztą całkiem niedawno o niej pisałem, więc możesz tam znaleźć parę porad.

No ale jak się odchudzać?

Zadasz pytanie. A ja odpowiem: normalnie. Tak samo jak w czasie innych pór roku. Jedyne co zrobisz, to zmodyfikujesz jadłospis. W ciągu dnia dobrze byłoby jeść 5 posiłków. Z czego trzy większe. Jak się uda o stałej porze (ale też bez przesady nie co do minuty), będzie dobrze.

Oczywiście mniejszy jest dostęp do świeżych, „prawdziwych” warzyw, które zwykle królują w czasie diet odchudzających. To nie znaczy jednak, że nie ma czym zapełnić jadłospisu. A, żeby to udowodnić, zapraszam Cie do zapoznania się z moim niedawnym tekstem o czterech jesiennych warzywach wspomagających zrzucanie kilogramów.

Reszta jakoś specjalnie się nie zmienia. Mięso w ograniczonej postaci i raczej ryby, drób i cielęcina. Warto jesienią pomyśleć też o białku z roślin strączkowych. Zresztą nie wiem czy wiesz, ale rok 2016 jest właśnie ich czasem. Ustawionym przez Światową Organizację Zdrowia.

Czy się ruszać?

Ależ oczywiście. Co z tego, że za oknem zimno. Daleko masz klub fitness? Wydaje mi się, że większego problemu nie będzie. Nawet w mniejszej miejscowości. W ostateczności zostaje hartowanie organizmu spacerami w jesiennej szarudze. I to wcale nie jest złe rozwiązanie. A tłumaczenia, że zimno i pada, są dobre dla leniów. Tych, którzy obudzą się z dodatkowymi kilogramami na wiosnę.

Czy się wspomagać?

Mam tutaj na myśli preparat przyspieszający spalanie tkanki tłuszczowej? Odpowiem tak, jeśli uważasz, że potrzebujesz tego, że będzie Ci łatwiej, to oczywiście tak. Wybierz jednak rozsądnie. Naturalny, bezpieczny i sprawdzony produkt. Taki jak African Mango. Ma on kilka, interesujących Cie cech.

African Mango m.in.:

– ogranicza apetyt

– wspomaga spalanie tkanki tłuszczowej,

– w widoczny sposób przyspiesza Twój metabolizm,

– jest całkowicie bezpieczny, pozbawiony skutków ubocznych.

SKORZYSTAJ Z OKAZJI – TYLKO TERAZ AFRICAN MANGO 20% TANIEJ!

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on Twitter

1 KOMENTARZ

  1. Rozpoczęłam kuracją na początku października. Jadłospis ustalony, wspomagacz zakupiony (namówiono mnie na African Mango) i trochę ruchu też zażywam. Efekt? Kończę miesiąc z 4,5 kg mniej! :))

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here