Najczęstsze noworoczne postanowienia

1
225
views

Co roku to samo. Przed końcem starego wymyślamy co zmienimy w nowym. Mamy naprawdę wielkie plany. I na początku dobrze idzie. Im jednak Rok robi się starszy, tym noworoczne postanowienia bledną. A jakie wybieramy najczęściej?

Zacznę się ruszać

Niby mamy na to cały rok, ale to postanowienie bardzo często przesuwamy właśnie na początek nowego. Czy to trafny wybór? Nie mi to oceniać. Na pewno łatwiej zacząć się ruszać, gdy za oknem ciepło. Nie każdemu starczy samozaparcia, żeby wejść między już ćwiczącym do klubu fitness. Jeśli jednak chcesz spróbować, to nie widzę problemu:).

Zacznę czytać

W dobie alarmujących informacji o tym jak wygląda stan czytelnictwa w Polsce, to bardzo dobre postanowienie. Niestety z jego realizacją bywa różnie. Sporo w tej materii złego robią nasze wygórowane założenia. Naprawdę – jeśli do tej pory z czytaniem nie było nam za bardzo po drodze – nie ma sensu zakładać, że „zrobimy” 4 książki w miesiącu. I zwykle im dalej w rok, tym lista zaczyna wyglądać coraz bardziej mizernie. Aż w końcu budzimy się pod koniec z jedną przeczytaną pozycją.

Znajdę dodatkową pracę

Bolączka dnia codziennego. Wiadomo przydałoby się więcej pieniędzy. Rachunki, życie codzienne itd. Niestety zwykle, o ile na początku bardzo mocno szukamy, to wraz z nikłymi efektami, rezygnujemy z tego. I przez cały rok tniemy wydatki, pomstując jednocześnie na ceny i niską wypłatę. Proza życia.

Zrzucę parę kilogramów

Chyba nie myśleliście, że o tym zapomnę. Właściwie już teraz wiele osób mocno się zastanawia nad tym, żeby pozbyć się tych paru kilogramów. Zwykle odkładają ten proces na 2-3 stycznia. 1 po upojnej nocy o diecie nie ma mowy:). O walce z tym noworocznym postanowieniu pewnie każdy opowiedziałby niejedną historię. W tym roku jednak może się udać. Odpowiednia dieta, ruch (nawet w postaci spacerów) i dodatkowa pomoc, którą warto poznać.

Zajmę się swoją pasją

Nieważne co to będzie. Dla jednego to malowanie, dla innych garncarstwo. Jeszcze inny zacznie pisać w końcu książkę. Takie przynajmniej jest założenie w okolicach początku każdego roku. I nawet zaczyna się coś krystalizować. Na początku. Potem jednak pojawia się problem. Znacie to doskonale. Im „głębiej” w rok, tym nasz zapał słabszy. Nagle zaczynamy mięć problem ze znalezieniem wolnego czasu. I pasja musi poczekać do następnego roku.

A jak u Was z noworocznymi postanowieniami. Macie jakieś?:)

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on Twitter

1 KOMENTARZ

  1. A mi się w zeszłym roku udało:) Zrzucić 10 kilogramów. I to dzięki African Mango. I oczywiście zmianie diety:)) Bez efektu jo-jo

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here