Zakładamy własny warzywnik (w mieszkaniu)

2
109
views

Nosiłem się z tym zamiarem już od dłuższego czasu, a że wiosna sprzyja wyzwaniom, to dlaczego nie teraz:). Informacje, które poniżej przeznaczone są raczej dla osób niemających możliwości stworzenia warzywnika przed domem.

Na początek plan

To oczywiste:). Przede wszystkim warto przyjrzeć się możliwościom jakie posiadamy. No u mnie na przykład odpada balkon jako miejsce dla doniczek. Zostaje mi tylko okno, dobrze że w miarę nasłonecznione. Bez tego byłoby ciężko uzyskać zadowalające plony. Jeśli macie okno od strony południowej – jesteście w bardzo komfortowej sytuacji.

Balkon daje większe możliwości, jeśli chodzi o ilość plonów, ale nie tylko. To też dużo większy wybór roślin, które będzie można posadzić. Na balkonie można też pokusić się o skrzynki zamiast doniczek. Oczywiście musicie mieć świadomość, że będzie to oznaczało więcej czasu spędzonego przed Waszym warzywnikiem. Z drugiej strony – jaka radość później:). Plan obejmuje też ustalenie co będziemy sadzić. Jeśli jesteście amatorami i dopiero zaczynacie swoją przygodę, to najlepiej zdecydować się na mniej wymagające rośliny. Mam tutaj na myśli między innymi rzodkiewkę, sałatę, rukolę i zioła. Taki domowy warzywnik może obejmować kiełki, o których ostatnio zresztą pisałem.

Wybór ziemi

To dopiero ważna sprawa. Przede wszystkim dobra rada. Nie kupujcie najtańszej. Szczególnie tej oznaczonej znaczkami marek własnych dużych sklepów. Nierzadko są one „tworzone” na podstawie ziem szklarniowych. W dużym stopniu wyeksploatowanych. Kolejna sprawa: taki grunt, który będziemy kupować powinien zawierać w sobie ziemię próchniczą i torf.

Ten drugi powoduje, że całość będzie „lekka”. Torf dobrze magazynuje wodę. Dobrze też zwrócić uwagę na różnego rodzaju substancje nawozowe, które są dodawane do takiego podłoża. Jeśli ma być ekowarzywnik to wiadomo, że będzie trzeba podejść nieco inaczej. Bez większego jednak problemu znajdziecie w sieci sklepy, gdzie można nabyć takowe. Wystarczy w googlarkę wpisać eko podłoże dla warzyw (roślin) i dostaniecie sporo wyników. Istotną kwestią będzie pewnie cena. Ta jest różna. Od kilku do kilkunastu złotych. Kwestią jest też litraż. Spokojnie znajdziecie 50 litrów za 16 złotych.

To pierwszy tekst z serii, który sobie wymyśliłem. Następne – wkrótce:).

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on Twitter

2 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here