Te diety są dziwne

0
82
views

Wiele z nich ma spore grono zwolenników. Czasem zupełnie niezrozumiale. Można wśród nich wyróżnić grupę diet, które nie mają prawa odchudzić. Inne z kolei są w pewien sposób skuteczne. Chociaż efekty – mówiąc delikatnie – odbiegają od oczekiwań. Zapraszam na przegląd.

Dieta biblijna

Coby nie powiedzieć, boska pomoc w przypadku odchudzania niekoniecznie ma sens. Dieta ta zakłada, że proces utraty kilogramów będzie trwał 40 dni. Mamy w tym czasie stracić 10 kg. Jadłospis opiera się przede wszystkim o ryby, nasiona i rośliny strączkowe. Można więc powiedzieć że zdrowo? I tak i nie. Faktem jest, że wspomniane produkty dostarczają do organizmu składników, które są nam potrzebne. Nie wszystkich jednak i to podstawowy problem. Abstrahuję już od tego, że taka dieta nie jest wskazana dla osób cierpiących z powodu dolegliwości żołądkowych. Rośliny strączkowe swoje „robią”.

dieta senna

Dieta senna

To nie żart. Taka koncepcja utraty kilogramów powstała prawdopodobnie w latach 60 ubiegłego wieku. Mówi się, że jej zwolennikiem był sam Elvis Presley. Założenie jest proste. Im więcej śpimy, tym łatwiej będzie nam zrzucić zbędne kilogramy. W zasadzie ma to sens. Skoro śpimy, to nie jemy. Sen ma zmniejszać genetyczną „ciągoty” do otyłości. Trzeba jednak pamiętać o tym, że śpiąc za dużo i na przykład w dzień, możemy co najwyżej rozregulować zegar biologiczny. Poza tym zapewne będziemy jeść rzutami i dużo naraz. Średni pomysł.

Dieta wacikowa

Ten z kolei sposób, przede wszystkim jest niebezpieczny dla zdrowia. To w zasadzie zaburzenie odżywiania, które całkiem niedawno stało się popularne wśród nastolatek. Z grubsza rzecz biorąc polega na zjadaniu nasączonych np. sokiem pomarańczowym wacików. Po pierwsze – nie wiadomo tak naprawdę z czego są one zrobione. To ryzyko połknięcia szkodliwego związku chemicznego. Po drugie to wegetacja dla organizmu. W zasadzie nie dostarczamy mu niczego. Kalorii oczywiście też nie, ale naprawdę nie o to chodzi.

dieta mydlana

Diety dziwne

W tym akapicie umieszczam dwa sposoby. oba są tak dziwne, że większość ludzi ma problemy z uwierzenie , że ktoś może wpaść na pomysł aby je stosować. Pierwszy z nich to pomysł XVII lekarza (Flemyng). Zalecał on, żeby jeść mydło, wtedy łatwiej będzie się odchudzić. Koncepcja prosta – wymiotujemy i tracimy na wadze. Powiedzmy;). Drugi pomysł to ta zwana dieta bagienna. To z kolei XVIII wiek. Założenie jest proste. W okolicach bagien żyją ludzie otyli. Unikamy więc takich terenów i z głowy;).

Dieta papierosowa

Jeden z moich ulubieńców, jeśli chodzi o sposoby odchudzania. Palisz – nie jesz. W sumie odwrotne założenie jest bardzo częste. Kiedy rzucamy palenie jak wiadomo istnieje spora szansa, że przytyjemy. Więc pewnie dlaczego nie. To sposób, który promowano w latach dwudziestych ubiegłego wieku. Ustalmy jednak co następuje. Wtedy raczej o zagrożeniach związanych z paleniem mało się mówiło. Oczywiście nie muszę dodawać, że nie polecam;).

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on Twitter

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here