Najgorsze diety odchudzające – przegląd cz. 2

0
183
views

Kontynuuję temat sposób na zrzucanie wagi od których powinniście trzymać z daleka. W pierwszej części opisałem między innymi dietę tasiemcową (sami zresztą przeczytajcie). Dzisiaj mam dla Was kolejne sposoby od których lepiej trzymać się z daleka.

Drunkoreksja

To trend o którym głośno zrobiło się parę lat temu. Tak naprawdę jednak od lat słyszy się, że najlepszym sposobem na utratę kilogramów jest alkohol. W dużych ilościach. I brak jedzenia. W żadnym wypadku nie polecam:). Nie zmienia to faktu, że – szczególnie wśród młodych ludzi – drunkoreksja stała się ostatnio modna. Nie jesz, a pijesz. Twój jadłospis jest – mówiąc delikatnie – ubogi.

O tym, że alkohol w dużych ilościach negatywnie wpływ na organizm, chyba nikogo nie muszę przekonywać. Ktoś zapyta: „A może przeprowadzić taką dietą np. tylko przez tydzień?”. Jeżeli przetrwacie objawy nadmiaru alkoholu i w zasadzie braku składników odżywczych (o głodzie nie wspominam), to okej. Pytanie brzmi co zrobicie po zakończeniu tej „diety”. Z dużym prawdopodobieństwem rzucicie się na jedzenie. Zamiast stracić, zyskacie parę kilogramów.

Witarianizm

To kolejny, ekstremalny sposób na odchudzanie. W największym skrócie dieta ta wyklucza spożywanie produktów poddanych obróbce termicznej. Bardzo często osoby, które decydują się na taki sposób, starają się też wyłączyć z jadłospisu mięso. W sumie bo i jak jeść mięso na surowo. Chociaż jeśli ktoś lubi tatara…;). A tak na poważnie, ten sposób zwykle łączony jest z weganizmem i wegetarianizmem.

kiełki

W menu dominują warzywa, kiełki, czasem też glony. Produkty, które mają naprawdę wiele zalet. Witarianizm może przybierać różne postacie. Ze wspomnianą obróbką termiczną jest tak, że ten sposób odżywiania dopuszcza ją z jednym „ale”. To co będzie jeść możecie podgrzać jedynie do 40 stopni C. Jako jednak wyjątek, a nie regułę.

Taki sposób odżywiania na krótką metę pewnie przyniesie jakiś efekt. Stosowany dłużej raczej doprowadzi do problemów. Pierwsze co mi przychodzi na myśl, to brak niektórych składników mineralnych i witamin w organizmie. Zwłaszcza w przypadku wegańskiej wersji. Tego powinniście unikać.

Dieta kopenhaska

Tak się jakoś składa, że dzisiaj same ekstremalne sposoby. Dieta kopenhaska trwa 13 dni. Spotkacie się też z nazwą „szwedzka”. Efekt tej diety ma być spektakularny. Nawet 10 kilogramów. Tylko jakim kosztem? Dziennie możecie przyjmować do 900 kcal. Jeśli chociaż odrobinę się ruszacie ( o pracy fizycznej nawet nie wspominam) to jest to zdecydowanie za mało.

Dodatkowo plan żywienia jest rygorystyczny i schematyczny. W zasadzie „funkcjonują” w nim te same produkty. To chude mięso, warzywa, jajka i zielona herbata. Tak głównie wygląda Wasze menu. Decydować się na tę dietę? Ujmę to tak. Podobnie jak w przypadku tych opisanych przeze mnie wyżej, robicie to na własną odpowiedzialność.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on Twitter

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here