Letnie pułapki czyhające na walczących z kilogramami

0
35
views
Plaża i woda
Photo via Visual Hunt

Tak to już jest. Z końcem zimy lub wiosną podejmujemy decyzję – zrzucę zbędne kilogramy do urlopu. No i w miarę się udaje. Wyjeżdżamy na wakacje, a potem wracamy z dodatkowym bagażem. Ten oczywiście „wziął się nie wiadomo skąd”:). No to już tłumaczę gdzie się do nas podczepił.

Napoje gazowane

Lato ma to do siebie, że bywa (w Polsce niestety rzadko) gorące. Za tym idzie między innymi zwiększona ilość wypijanych płynów. Dużą ich część stanowią napoje gazowane. I często nie zdajemy sobie sprawy jak ogromną. Wiadomo, że na urlopie nasze menu bardzo się zmienia. Często po prostu się nie pilnujemy. Pijemy sporo napojów gazowanych. Do obiadu. Wieczorem do alkoholu. W ciągu dnia na plaży itd. A to prędzej czy później odbije się na naszej sylwetce.

Grillowanie

Nasz – kolejny – sport narodowy, który obecnie przyjął postać manii. Grillujemy zawsze i wszędzie. Niektórym nie przeszkadza nawet niska temperatura i – mówiąc oględnie – niesprzyjające warunki pogodowe.

Co prawda coraz łatwiej znaleźć przepisy na „dietetyczny grill”, ale powiedzmy sobie szczerze, nie to nas najbardziej cieszy:). Nie ma to jak mięso z grilla. Jeśli w czasie urlopu zdarzy nam się je zjeść raz czy dwa, to nic wielkiego się nie stanie. Problem pojawi się w momencie, gdy w naszym letnim jadłospisie będzie przeważało tłuste grillowanie.

Morze przekąsek

To kolejny problem w czasie urlopu. Jemy je praktycznie cały czas. Sprzyja temu urlopowe rozluźnienie i mnóstwo wieczornych imprez. Wydaje nam się, że to tylko kilka chipsów i krakersów. W przeciągu jednak całego urlopu sporo się tego nazbiera. I to też może mieć przełożenie na to co zobaczymy na wadze po powrocie do domu.

Alkohol

Temat o którym można być sporo mówić. Alkohol sam w sobie specjalnie groźny dla wagi nie jest. Problemem jest to co dzieje się, kiedy pijemy go w dużych ilościach. Zwykle po paru piwach włącza się nam potrzeba jedzenia. Mniej istotne co, ważne żeby było. Najczęściej wybieramy w takim wypadku dania na szybko. Mam tutaj na myśli przede wszystkim fast food. Mało kto po alkoholu będzie robił sam jedzenie. Zresztą może to i lepiej:). No i niestety kilka, czy kilkanaście takich imprez w czasie urlopu i możemy być naprawdę zaskoczeni tym jak dużo kilogramów nam przybyło.

Na szczęście można z nimi walczyć. Chociażby przy pomocy Green Barley Plus. Poczytajcie o nim na stronie producenta: greenbarleyplus.pl . Warto:)

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on Twitter

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here